Adres, pozdrowienie i dziękczynienie
1 Paweł, z woli Bożej powołany na apostoła Jezusa Chrystusa, i Sostenes*, brat, 2 do
Kościoła Bożego w Koryncie, do tych, którzy zostali uświęceni w
Jezusie Chrystusie i powołani do świętości wespół ze wszystkimi,
którzy na każdym miejscu wzywają imienia Pana naszego Jezusa
Chrystusa, ich i naszego* [Pana]. 3 Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego, i od Pana Jezusa Chrystusa! 4 Bogu mojemu dziękuję wciąż za was, za łaskę daną wam w Chrystusie Jezusie. 5 W Nim to bowiem zostaliście wzbogaceni we wszystko: we wszelkie słowo i wszelkie poznanie*, 6 bo świadectwo Chrystusowe utrwaliło się w was*, 7 tak iż nie brakuje wam żadnego daru łaski, gdy oczekujecie objawienia się* Pana naszego Jezusa Chrystusa. 8 On też będzie umacniał was aż do końca, abyście byli bez zarzutu w dzień Pana naszego Jezusa Chrystusa. 9 Wierny* jest Bóg, który powołał nas do wspólnoty z Synem swoim Jezusem Chrystusem, Panem naszym.
PRZECIW NIEPORZĄDKOM WŚRÓD CHRZEŚCIJAN KORYNTU
ROZŁAMY
10 A
przeto upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa,
abyście byli zgodni, i by nie było wśród was rozłamów;
byście byli jednego ducha i jednej myśli. 11 Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, przez ludzi Chloe*, że zdarzają się między wami spory. 12 Myślę o tym, co każdy z was mówi: «Ja jestem Pawła, a ja Apollosa*; ja jestem Kefasa*, a ja Chrystusa». 13 Czyż Chrystus jest podzielony? Czyż Paweł został za was ukrzyżowany? Czyż w imię Pawła zostaliście ochrzczeni? 14 Dziękuję Bogu, że prócz Kryspusa i Gajusa* nikogo z was nie ochrzciłem. 15 Nikt przeto nie może powiedzieć, że w imię moje został ochrzczony. 16 Zresztą, prawda, ochrzciłem dom Stefanasa*. Poza tym nie wiem, czym ochrzcił jeszcze kogoś.
Prawdziwa mądrość zapewni jedność
17 Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił*, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości słowa*, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża. 18 Nauka
bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą
zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia. 19 Napisane jest bowiem:
Wytracę mądrość mędrców,
a przebiegłość przebiegłych zniweczę*.
20 Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata?
21 Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej*, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących. 22 Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, 23 my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, 24 dla
tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów,
jak i spośród Greków, Chrystusem, mocą Bożą i mądrością
Bożą. 25 To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi.
26 Przeto przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu! Niewielu tam mędrców według oceny ludzkiej*, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. 27 Bóg
wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić
mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć; 28 i
to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to,
co nie jest, wyróżnił Bóg, by to co jest, unicestwić, 29 tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga.
30 Przez
Niego bowiem jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla
nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem,
31 aby, jak to jest napisane, w Panu się chlubił ten, kto się chlubi*.
Paweł apostołem mądrości krzyża
1 Tak też i ja przyszedłszy do was, bracia, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością głosić wam świadectwo Boże*. 2 Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego 3 I stanąłem przed wami w słabości i w bojaźni, i z wielkim drżeniem*. 4 A
mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących
przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy*, 5 aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.
6 A jednak głosimy mądrość między doskonałymi*, ale nie mądrość tego świata ani władców tego świata, zresztą przemijających. 7 Lecz
głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą
Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej, 8 tę, której nie pojął żaden z władców tego świata*; gdyby ją bowiem pojęli, nie ukrzyżowaliby Pana chwały*; 9 lecz właśnie głosimy, jak zostało napisane, to, czego
ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało,
ani serce człowieka nie zdołało pojąć,
jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują*.
10 Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha*. Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego. 11 Kto
zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w
człowieku? Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży. 12 Otóż myśmy nie otrzymali ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania darów Bożych. 13 A
głosimy to nie uczonymi słowami ludzkiej mądrości, lecz pouczeni przez
Ducha, przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z Ducha*. 14 Człowiek zmysłowy*
bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to
wydaje i nie może tego poznać, bo tylko duchem można to rozsądzić. 15 Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony*. 16 Któż więc poznał zamysł Pana tak, by Go mógł pouczać?* My właśnie znamy zamysł Chrystusowy.
Objawy niedojrzałości Koryntian
1 A
ja nie mogłem, bracia, przemawiać do was jako do ludzi duchowych, lecz
jako do cielesnych, jak do niemowląt w Chrystusie. 2 Mleko wam dałem, a nie pokarm stały, boście byli niemocni; zresztą i nadal nie jesteście mocni. 3 Ciągle
przecież jeszcze jesteście cieleśni. Jeżeli bowiem jest między wami
zawiść i niezgoda, to czyż nie jesteście cieleśni i nie postępujecie
tylko po ludzku? 4 Skoro
jeden mówi: «Ja jestem Pawła», a drugi: «Ja
jestem Apollosa», to czyż nie postępujecie tylko po ludzku? 5 Kimże jest Apollos? Albo kim jest Paweł? Sługami, przez których uwierzyliście według tego, co każdemu dał Pan. 6 Ja siałem, Apollos podlewał, lecz Bóg dał wzrost. 7 Otóż
nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa,
tylko Ten, który daje wzrost - Bóg.
8 Ten,
który sieje, i ten, który podlewa, stanowią jedno; każdy
według własnego trudu otrzyma należną mu zapłatę. 9 My bowiem jesteśmy pomocnikami Boga, wy zaś jesteście uprawną rolą Bożą i Bożą budowlą. 10 Według
danej mi łaski Bożej, jako roztropny budowniczy, położyłem fundament,
ktoś inny zaś wznosi budynek. Niech każdy jednak baczy na to, jak
buduje. 11 Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego, jak ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus. 12 I tak jak ktoś na tym fundamencie buduje: ze złota, ze srebra, z drogich kamieni, z drzewa, z trawy lub ze słomy, 13 tak
też jawne się stanie dzieło każdego: odsłoni je dzień [Pański]; okaże
się bowiem w ogniu, który je wypróbuje, jakie jest. 14 Ten, którego dzieło wzniesione na fundamencie przetrwa, otrzyma zapłatę; 15 ten zaś, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę: sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jakby przez ogień*. 16 Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? 17 Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest świętą, a wy nią jesteście.
18 Niechaj się nikt nie łudzi! Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość. 19 Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga. Zresztą jest napisane: On udaremnia zamysły przebiegłych* 20 lub także: Wie Pan, że próżne są zamysły* mędrców. 21 Niech się przeto nie chełpi nikt z powodu ludzi! Wszystko bowiem jest wasze: 22 czy to Paweł, czy Apollos, czy Kefas; czy to świat, czy życie, czy śmierć, czy to rzeczy teraźniejsze, czy przyszłe; wszystko jest wasze, 23 wy zaś Chrystusa, a Chrystus - Boga.
1 Niech więc uważają nas ludzie za sługi Chrystusa i za szafarzy tajemnic Bożych! 2 A od szafarzy już tutaj się żąda, aby każdy z nich był wierny.
3 Mnie zaś najmniej zależy na tym, czy będąc osądzony przez was, czy przez jakikolwiek trybunał ludzki* Co więcej, nawet sam siebie nie sądzę. 4 Sumienie nie wyrzuca mi wprawdzie niczego, ale to mnie jeszcze nie usprawiedliwia. Pan jest moim sędzią. 5 Przeto
nie sądźcie przedwcześnie, dopóki nie przyjdzie Pan, który rozjaśni to,
co w ciemnościach ukryte, i ujawni zamiary serc. Wtedy każdy otrzyma od
Boga pochwałę. 6 Mówiąc
to, miałem na myśli, bracia, mnie samego i Apollosa, ze względu na was,
abyście mogli zrozumieć, że nie wolno wykraczać ponad to, co zostało
napisane*, i niech nikt w swej pysze nie wynosi się nad drugiego. 7 Któż będzie cię wyróżniał?* Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśliś otrzymał, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał 8 Tak więc już jesteście nasyceni, już opływacie w bogactwa. Zaczęliście królować* bez nas*! Otóż tak! Nawet trzeba, żebyście królowali, byśmy mogli współkrólować z wami. 9 Wydaje mi się bowiem, że Bóg nas, apostołów, wyznaczył jako ostatnich*, jakby na śmierć skazanych. Staliśmy się bowiem widowiskiem światu, aniołom i ludziom*; 10 my głupi dla Chrystusa, wy mądrzy w Chrystusie, my niemocni, wy mocni; wy doznajecie szacunku, a my wzgardy. 11 Aż do tej chwili łakniemy i cierpimy pragnienie, brak nam odzieży, jesteśmy policzkowani i skazani na tułaczkę, 12 i utrudzeni pracą rąk własnych*. Błogosławimy, gdy nam złorzeczą, znosimy, gdy nas prześladują; 13 dobrym
słowem odpowiadamy, gdy nas spotwarzają. Staliśmy się jakby śmieciem
tego świata i odrazą dla wszystkich aż do tej chwili.
14 Nie piszę tego, żeby was zawstydzić, lecz aby was napomnieć - jako moje najdroższe dzieci. 15 Choćbyście mieli bowiem dziesiątki tysięcy wychowawców w Chrystusie, nie macie wielu ojców; ja to właśnie przez Ewangelię zrodziłem was w Chrystusie Jezusie. 16 Proszę was przeto, bądźcie naśladowcami moimi! 17 Dlatego to posłałem do was Tymoteusza, który jest moim synem umiłowanym i wiernym w Panu, aby wam przypomniał drogi moje w Chrystusie i to, czego nauczam wszędzie, w każdym Kościele. 18 Przechwalali się niektórzy, dumni z tego, że nie przybywam do was*. 19 Otóż właśnie przybędę wkrótce, jeśli taka będzie wola Pana, i będę zważał nie na słowa tych, co się unoszą pychą, ale na to, co mogą uczynić. 20 Albowiem nie w słowie, lecz w mocy przejawia się królestwo Boże. 21 Cóż chcecie? Z rózgą mam do was przybyć czy z miłością i z łagodnością ducha?
TRZY "GRZECHY GŁÓWNE" ADRESATÓW
1 Słyszy
się powszechnie o rozpuście między wami, i to o takiej rozpuście, jaka
się nie zdarza nawet wśród pogan; mianowicie, że ktoś żyje z żoną swego
ojca*. 2 A
wy unieśliście się pychą, zamiast z ubolewaniem żądać, by usunięto
spośród was tego, który się dopuścił wspomnianego czynu. 3 Ja
zaś nieobecny wprawdzie ciałem, ale obecny duchem, już potępiłem, tak
jakby był wśród was, sprawcę owego przestępstwa. 4 Przeto wy, zebrawszy się razem w imię Pana naszego Jezusa, w łączności z duchem moim i z mocą Pana naszego Jezusa, 5 wydajcie takiego szatanowi na zatracenie ciała, lecz ku ratunkowi jego ducha w dzień Pana Jezusa*. 6 Wcale nie macie się czym chlubić! Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza? 7 Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, jako że przaśni jesteście*. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha. 8 Tak
przeto odprawiajmy święto nasze, nie przy użyciu starego kwasu, kwasu
złości i przewrotności, lecz - przaśnego chleba czystości i prawdy. 9 Napisałem wam w liście*, żebyście nie obcowali z rozpustnikami. 10 Nie
chodzi o rozpustników tego świata w ogóle ani o chciwców i zdzierców
lub bałwochwalców; musielibyście bowiem całkowicie opuścić ten świat. 11 Dlatego pisałem wam wówczas, byście nie przestawali z takim, który nazywając się bratem*,
w rzeczywistości jest rozpustnikiem, chciwcem, bałwochwalcą, oszczercą,
pijakiem lub zdziercą. Z takim nawet nie siadajcie wspólnie do posiłku.
12 Jakże bowiem mogę sądzić tych, którzy są na zewnątrz*? Czyż i wy nie sądzicie tych, którzy są wewnątrz? 13 Tych, którzy są na zewnątrz, osądzi Bóg. Usuńcie złego spośród was samych*.
Szukanie sprawiedliwości przed trybunałami pogańskimi
1 Czy odważy się ktoś z was, gdy zdarzy się nieporozumienie z drugim, szukać sprawiedliwości u niesprawiedliwych*, zamiast u świętych? 2 Czy nie wiecie, że święci będą sędziami tego świata*? A jeśli świat będzie przez was sądzony, to czyż nie jesteście godni wyrokować w tak błahych sprawach? 3 Czyż nie wiecie, że będziemy sądzili także aniołów*? O ileż przeto więcej sprawy doczesne! 4 Wy zaś, gdy macie sprawy doczesne do rozstrzygnięcia, sędziami waszymi czynicie ludzi za nic uważanych w Kościele*! 5 Mówię
to, aby was zawstydzić. Bo czyż nie znajdzie się wśród was ktoś na tyle
mądry, by mógł rozstrzygać spory między swymi braćmi? 6 A tymczasem brat oskarża brata, i to przed niewierzącymi. 7 Już
samo to jest godne potępienia, że w ogóle zdarzają się wśród was sądowe
sprawy. Czemuż nie znosicie raczej niesprawiedliwości? Czemuż nie
ponosicie raczej szkody?* 8 Tymczasem wy dopuszczacie się niesprawiedliwości i szkody wyrządzacie, i to właśnie braciom. 9 * Czyż
nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie
łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani
rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, 10 ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. 11 A
takimi byli niektórzy z was. Lecz zostaliście obmyci, uświęceni i
usprawiedliwieni w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez Ducha
Boga naszego.
12 Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno*, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę. 13 Pokarm dla żołądka, a żołądek dla pokarmu*. Bóg zaś unicestwi jedno i drugie. Ale ciało nie jest dla rozpusty, lecz dla Pana, a Pan dla ciała. 14 Bóg zaś i Pana wskrzesił i nas również swą mocą wskrzesi z martwych. 15 Czyż nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusa?* Czyż wziąwszy członki Chrystusa będę je czynił członkami nierządnicy? Przenigdy! 16 Albo czyż nie wiecie, że ten, kto łączy się z nierządnicą, stanowi z nią jedno ciało? Będą bowiem - jak jest powiedziane - dwoje jednym ciałem*. 17 Ten zaś, kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem. 18 Strzeżcie się rozpusty; wszelki grzech popełniony przez człowieka jest na zewnątrz ciała*; kto zaś grzeszy rozpustą, przeciwko własnemu ciału grzeszy*. 19 Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? 20 Za [wielką] bowiem cenę zostaliście nabyci*. Chwalcie więc Boga w waszym ciele!
ODPOWIEDZI W SPRAWACH DONIOSŁYCH
SPRAWY ŚWIĘTEJ SPOŁECZNOŚCI
1 Co do spraw, o których pisaliście, to dobrze jest człowiekowi nie łączyć się z kobietą. 2 Ze względu jednak na niebezpieczeństwo rozpusty niech każdy ma swoją żonę, a każda swojego męża. 3 Mąż niech oddaje powinność żonie, podobnie też żona mężowi. 4 Żona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż; podobnie też i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona. 5 Nie
unikajcie jedno drugiego, chyba że na pewien czas, za obopólną zgodą,
by oddać się modlitwie; potem znów wróćcie do siebie, aby - wskutek
niewstrzemięźliwości waszej - nie kusił was szatan. 6 To, co mówię, pochodzi z wyrozumiałości, a nie z nakazu.
7 Pragnąłbym, aby wszyscy byli jak i ja*, lecz każdy otrzymuje własny dar* od Boga: jeden taki, a drugi taki. 8 Tym
zaś, którzy nie wstąpili w związki małżeńskie, oraz tym, którzy już
owdowieli, mówię: dobrze będzie, jeśli pozostaną jak i ja. 9 Lecz
jeśli nie potrafiliby zapanować nad sobą, niech wstępują w związki
małżeńskie! Lepiej jest bowiem żyć w małżeństwie, niż płonąć. 10 Tym zaś, którzy trwają w związkach małżeńskich, nakazuję nie ja, lecz Pan*: Żona niech nie odchodzi od swego męża! 11 Gdyby
zaś odeszła, niech pozostanie samotną albo niech się pojedna ze swym
mężem. Mąż również niech nie oddala żony. 12 Pozostałym
zaś mówię ja, nie Pan: Jeśli któryś z braci ma żonę niewierzącą i ta
chce razem z nim mieszkać, niech jej nie oddala! 13 Podobnie jeśli jakaś żona ma niewierzącego męża i ten chce razem z nią mieszkać, niech się z nim nie rozstaje! 14 Uświęca się bowiem mąż niewierzący dzięki swej żonie, podobnie jak świętość osiągnie niewierząca żona przez "brata"*. W przeciwnym wypadku dzieci wasze byłyby nieczyste, teraz zaś są święte*. 15 Lecz
jeśliby strona niewierząca chciała odejść, niech odejdzie! Nie jest
skrępowany ani "brat", ani "siostra" w tym wypadku*. Albowiem do życia w pokoju powołał nas Bóg. 16 A skądże zresztą możesz wiedzieć, żono, że zbawisz twego męża? Albo czy jesteś pewien, mężu, że zbawisz twoją żonę?*
17 Zresztą
niech każdy postępuje tak, jak mu Pan wyznaczył, zgodnie z tym, do
czego Bóg go powołał. Ja tak właśnie nauczam we wszystkich Kościołach. 18 Jeśli
ktoś został powołany jako obrzezany, niech nie pozbywa się znaku
obrzezania; jeśli zaś ktoś został powołany jako nieobrzezany, niech się
nie poddaje obrzezaniu! 19 Niczym jest zarówno obrzezanie, jak i nieobrzezanie, a ważne jest tylko zachowywanie przykazań Bożych. 20 Każdy przeto niech pozostanie w takim stanie, w jakim został powołany. 21 Zostałeś
powołany jako niewolnik? Nie martw się! Owszem, nawet jeśli możesz stać
się wolnym, raczej skorzystaj [z twego niewolnictwa]!* 22 Albowiem
ten, kto został powołany w Panu jako niewolnik, jest wyzwoleńcem Pana.
Podobnie i ten, kto został powołany jako wolny, staje się niewolnikiem
Chrystusa. 23 Za [wielką] bowiem cenę zostaliście nabyci*. Nie bądźcie więc niewolnikami ludzi*. 24 Bracia, niech przeto każdy trwa u Boga w takim stanie, w jakim został powołany.
25 Nie mam zaś nakazu Pańskiego co do dziewic, lecz daję radę jako ten, który - wskutek doznanego od Pana miłosierdzia - godzien jest, aby mu wierzono. 26 Uważam, iż przy obecnych utrapieniach* dobrze jest tak zostać, dobrze to dla człowieka tak żyć. 27 Jesteś związany z żoną? Nie usiłuj odłączać się od niej! Jesteś wolny? Nie szukaj żony! 28 Ale jeżeli się ożenisz, nie grzeszysz. Podobnie i dziewica, jeśli wychodzi za mąż, nie grzeszy. Tacy jednak cierpieć będą udręki w ciele, a ja chciałbym ich wam oszczędzić*. 29 Mówię, bracia, czas jest krótki*. Trzeba więc, aby ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci*, 30 a ci, którzy płaczą, tak jakby nie płakali, ci zaś, co się radują, tak jakby się nie radowali; ci, którzy nabywają, jak gdyby nie posiadali; 31 ci, którzy używają tego świata, tak jakby z niego nie korzystali. Przemija bowiem postać tego świata. 32 Chciałbym, żebyście byli wolni od utrapień. Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jak by się przypodobać Panu. 33 Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać żonie. 34 I doznaje rozterki. Podobnie i kobieta: niezamężna i dziewica troszczy się o sprawy Pana, o to, by była święta i ciałem, i duchem. Ta zaś, która wyszła za mąż, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać mężowi. 35 Mówię to dla waszego pożytku, nie zaś, by zastawiać na was pułapkę; po to, byście godnie i z upodobaniem trwali przy Panu. 36 * Jeżeli ktoś jednak uważa, że nieuczciwość popełnia wobec swej dziewicy, jako że przeszły już jej lata i jest przekonany, że tak powinien postąpić, niech czyni, co chce: nie grzeszy; niech się pobiorą! 37 Lecz jeśli ktoś, bez jakiegokolwiek przymusu, w pełni panując nad swoją wolą, postanowił sobie mocno w sercu zachować nietkniętą swoją dziewicę, dobrze czyni. 38 Tak więc dobrze czyni, kto poślubia swoją dziewicę, a jeszcze lepiej ten, kto jej nie poślubia. 39 Żona związana jest tak długo, jak długo żyje jej mąż. Jeżeli mąż umrze, może poślubić kogo chce, byleby w Panu*. 40 Szczęśliwszą jednak będzie, jeżeli pozostanie tak, jak jest, zgodnie z moją radą. A wydaje mi się, że ja też mam Ducha Bożego*.
SPRAWA SPOŻYWANIA MIĘSA OFIAROWANEGO BOŻKOM POGAŃSKIM*
1 Jeżeli chodzi o pokarmy składane bożkom w ofierze, to oczywiście wszyscy posiadamy "wiedzę"*. Lecz "wiedza" wbija w pychę, miłość zaś buduje. 2 Gdyby ktoś mniemał, że coś "wie", to jeszcze nie wie, jak wiedzieć należy. 3 Jeżeli zaś ktoś miłuje Boga, ten jest również uznany przez Boga. 4 Zatem
jeśli chodzi o spożywanie pokarmów, które już były bożkom złożone na
ofiarę, wiemy dobrze, że nie ma na świecie ani żadnych bożków, ani
żadnego boga, prócz Boga jedynego. 5 A choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie - jest zresztą mnóstwo takich bogów i panów* - 6 dla
nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i
dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez
którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy*. 7 Lecz
nie wszyscy mają "wiedzę". Niektórzy jeszcze do tej pory spożywają
pokarmy bożkom złożone, w przekonaniu, że chodzi o bożka, i w ten
sposób kala się ich słabe sumienie. 8 A
przecież pokarm nie przybliży nas do Boga. Ani nie będziemy ubożsi, gdy
przestaniemy jeść, ani też jedząc nie wzrośniemy w znaczenie. 9 Baczcie jednak, aby to wasze prawo [do takiego postępowania] nie stało się dla słabych powodem do zgorszenia. 10 Gdyby
bowiem ujrzał ktoś ciebie, oświeconego "wiedzą", jak zasiadasz do uczty
bałwochwalczej, czyżby to nie skłoniło również kogoś słabego w sumieniu
do spożywania ofiar składanych bożkom? 11 I tak to właśnie "wiedza" twoja sprowadziłaby zgubę* na słabego brata, za którego umarł Chrystus. 12 W ten sposób grzesząc przeciwko braciom i rażąc ich słabe sumienia, grzeszycie przeciwko samemu Chrystusowi. 13 Jeśli więc pokarm gorszy brata mego, przenigdy nie będę jadł mięsa*, by nie gorszyć brata.
Przykład bezinteresownej miłości Apostoła
1 Czyż nie jestem wolny? Czy nie jestem apostołem? Czyż nie widziałem Jezusa, Pana naszego?* Czyż nie jesteście moim dziełem w Chrystusie? 2 Jeżeli
nawet nie jestem apostołem dla innych, dla was na pewno nim jestem.
Albowiem wy jesteście pieczęcią mego apostołowania w Panu. 3 Oto moja obrona wobec tych, którzy mnie potępiają. 4 Czyż nie mamy prawa skorzystać z jedzenia i picia?* 5 Czyż nie wolno nam brać z sobą* niewiasty - siostry*, podobnie jak to czynią pozostali apostołowie oraz bracia Pańscy i Kefas? 6 Czy tylko mnie samemu i Barnabie nie wolno nie zarobkować? 7 Czy
ktoś pełni kiedykolwiek służbę żołnierską na własnym żołdzie? Albo czy
ktoś uprawia winnicę i nie spożywa z jej owoców? Lub czy pasie ktoś
trzodę, a nie posila się jej mlekiem? 8 Czyż mówię to tylko na zwykły ludzki sposób? Czy nie wspomina o tym także Prawo? 9 Napisane jest właśnie w Prawie Mojżesza. Nie zawiążesz pyska wołowi młócącemu*. Czyż o woły troszczy się Bóg, 10 czy
też powiedział to przede wszystkim ze względu na nas? Bo przecież ze
względu na nas zostało napisane, iż oracz ma orać w nadziei, a młocarz
- [młócić] w nadziei, że będzie miał coś z tego. 11 Jeżeli
więc my zasialiśmy wam dobra duchowe, to cóż wielkiego, że
uczestniczymy w żniwie waszych dóbr doczesnych? 12 Jeżeli inni mają udział w waszej majętności, to czemuż raczej nie my? Nie korzystaliśmy jednak z tej możności*, lecz znosimy wszystko byle nie stawiać żadnych przeszkód Ewangelii Chrystusowej. 13 Czyż
nie wiecie, że ci, którzy trudzą się około ofiar, żywią się ze
świątyni, a ci, którzy posługują przy ołtarzu, mają udział w [ofiarach]
ołtarza? 14 Tak też i Pan postanowił, ażeby z Ewangelii żyli ci, którzy głoszą Ewangelię*. 15 Lecz
ja z żadnego z tych praw nie skorzystałem. Piszę zaś to, nie żeby coś
osiągnąć w ten sposób. Wolałbym raczej umrzeć niż... Nikt mię nie
pozbawi mojej chluby*. 16 Nie
jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem
ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii! 17 Gdybym
to czynił z własnej woli, miałbym zapłatę, lecz jeśli działam nie z
własnej woli, to tylko spełniam obowiązki szafarza. 18 Jakąż przeto mam zapłatę?* Otóż tę właśnie, że głosząc Ewangelię bez żadnej zapłaty, nie korzystam z praw, jakie mi daje Ewangelia. 19 Tak więc nie zależąc od nikogo, stałem się niewolnikiem wszystkich, aby tym liczniejsi byli ci, których pozyskam. 20 Dla
Żydów stałem się jak Żyd, aby pozyskać Żydów. Dla tych, co są pod
Prawem, byłem jak ten, który jest pod Prawem - choć w rzeczywistości
nie byłem pod Prawem - by pozyskać tych, co pozostawali pod Prawem. 21 Dla
nie podlegających Prawu byłem jak nie podlegający Prawu - nie będąc
zresztą wolnym od prawa Bożego, lecz podlegając prawu Chrystusowemu -
by pozyskać tych, którzy nie są pod Prawem. 22 Dla
słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim
dla wszystkich, żeby w ogóle ocalić przynajmniej niektórych. 23 Wszystko zaś czynię dla Ewangelii, by mieć w niej swój udział.
24 Czyż
nie wiecie, że gdy zawodnicy biegną na stadionie, wszyscy wprawdzie
biegną, lecz jeden tylko otrzymuje nagrodę? Przeto tak biegnijcie,
abyście ją otrzymali. 25 Każdy,
który staje do zapasów, wszystkiego sobie odmawia; oni,
aby zdobyć przemijającą nagrodę, my zaś nieprzemijającą. 26 Ja przeto biegnę nie jakby na oślep; walczę nie tak, jakbym zadawał ciosy w próżnię, 27 lecz
poskramiam moje ciało i biorę je w niewolę, abym innym głosząc naukę,
sam przypadkiem nie został uznany za niezdatnego.
1 Nie chciałbym, bracia, żebyście wiedzieli, że nasi ojcowie wszyscy, co prawda zostawali pod obłokiem*, wszyscy przeszli przez morze 2 i wszyscy byli ochrzczeni w [imię] Mojżesza*, w obłoku i w morzu; 3 wszyscy też spożywali ten sam pokarm duchowy* 4 i pili ten sam duchowy napój. Pili zaś z towarzyszącej im duchowej skały*, a ta skała - to był Chrystus*. 5 Lecz w większości z nich nie upodobał sobie Bóg; polegli bowiem na pustyni*. 6 Stało się zaś to wszystko, by mogło posłużyć za przykład dla nas, abyśmy nie pożądali* złego, tak jak oni pożądali. 7 Nie
bądźcie też bałwochwalcami jak niektórzy z nich, według tego, co jest
napisane: Zasiadł lud, by jeść i pić, i powstali, by się oddawać
rozkoszom*. 8 Nie
oddawajmy się też rozpuście, jak to czynili niektórzy
spośród nich, i padło ich jednego dnia dwadzieścia trzy tysiące*. 9 I nie wystawiajmy Pana na próbę, jak wystawiali Go niektórzy z nich i poginęli od wężów*. 10 Nie szemrajcie, jak niektórzy z nich szemrali i zostali wytraceni przez dokonującego zagłady*. 11 A
wszystko to przydarzyło się im jako zapowiedź rzeczy przyszłych,
spisane zaś zostało ku pouczeniu nas, których dosięga kres czasów*. 12 Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł. 13 Pokusa
nie nawiedziła was większa od tej, która zwykła nawiedzać ludzi. Wierny
jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz
zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania abyście mogli
przetrwać.
14 Dlatego też, najmilsi moi, strzeżcie się bałwochwalstwa! 15 Mówię jak do ludzi rozsądnych. Zresztą osądźcie sami to, co mówię: 16 Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy*, czy nie jest udziałem we Krwi Chrystusa? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest udziałem w Ciele Chrystusa? 17 Ponieważ jeden jest chleb, przeto my, liczni, tworzymy jedno Ciało. Wszyscy bowiem bierzemy z tego samego chleba. 18 Przypatrzcie się Izraelowi według ciała!* Czyż nie są w jedności z ołtarzem ci, którzy spożywają z ofiar na ołtarzu złożonych? 19 Lecz po cóż to mówię? Czy może jest czymś ofiara złożona bożkom? Albo czy sam bożek jest czymś? 20 Ależ właśnie to, co ofiarują poganie, demonom składają w ofierze, a nie Bogu*. Nie chciałbym, byście mieli coś wspólnego z demonami. 21 Nie możecie pić z kielicha Pana i z kielicha demonów; nie możecie zasiadać przy stole Pana i przy stole demonów. 22 Czyż będziemy pobudzali Pana do zazdrości?* Czyż jesteśmy mocniejsi od Niego? 23 Wszystko wolno*, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko wolno, ale nie wszystko buduje. 24 Niech nikt nie szuka własnego dobra, lecz dobra bliźniego! 25 Tak więc wszystko, cokolwiek w jatce sprzedają, spożywajcie, niczego nie dociekając - dla spokoju sumienia. 26 Pańska bowiem jest ziemia i wszystko, co ją napełnia*. 27 Jeżeli zaprosi was ktoś z niewierzących a wy zgodzicie się przyjść, jedzcie wszystko, co wam podadzą, nie pytając o nic - dla spokoju sumienia. 28 A gdyby ktoś powiedział: «To było złożone na ofiarę» - nie jedzcie przez wzgląd na tego, który was ostrzegł, i z uwagi na sumienie. 29 Mam na myśli sumienie nie twoje, lecz bliźniego. Bo dlaczego by czyjeś sumienie miało wyrokować o mojej wolności?* 30 Jeśli ja coś spożywam dzięki czyniąc, to czemu mam być spotwarzany z powodu tego, za co dzięki czynię? 31 Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie 32 Nie bądźcie zgorszeniem ani dla Żydów, ani dla Greków, ani dla Kościoła Bożego, 33 podobnie jak ja, który się staram przypodobać wszystkim pod każdym względem nie szukając własnej korzyści, lecz dobra wielu, aby byli zbawieni.
O PORZĄDKU NA ZEBRANIACH LITURGICZNYCH
1 Bądźcie naśladowcami moimi*, tak jak ja jestem naśladowcą Chrystusa. 2 Pochwalam was, bracia, za to, że we wszystkim pomni na mnie jesteście i że tak, jak wam przekazałem, zachowujecie tradycję*. 3 Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową* każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa* - Bóg. 4 Każdy mężczyzna, modląc się lub prorokując* z nakrytą głową, hańbi swoją głowę. 5 Każda zaś kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją głowę; wygląda bowiem tak, jakby była ogolona. 6 Jeżeli
więc jakaś kobieta nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swe włosy! Jeśli
natomiast hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże
nakrywa głowę! 7 Mężczyzna zaś nie powinien nakrywać głowy, bo jest obrazem i chwałą Boga, a kobieta jest chwałą mężczyzny*. 8 To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny. 9 Podobnie też mężczyzna nie został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla mężczyzny*. 10 Oto dlaczego kobieta winna mieć na głowie znak poddania, ze względu na aniołów*. 11 Zresztą u Pana ani mężczyzna nie jest bez kobiety, ani kobieta nie jest bez mężczyzny. 12 Jak bowiem kobieta powstała z mężczyzny, tak mężczyzna rodzi się przez kobietę. Wszystko zaś pochodzi od Boga. 13 Osądźcie zresztą sami! Czy wypada, aby kobieta z odkrytą głową modliła się do Boga? 14 Czyż sama natura nie poucza nas, że hańbą jest dla mężczyzny nosić długie włosy, 15 podczas gdy dla kobiety jest właśnie chwałą? Włosy bowiem zostały jej dane za okrycie. 16 Może ktoś uważa za właściwe spierać się nadal, my jednak nie jesteśmy takiego zdania, ani my, ani Kościoły Boże*.
17 Udzielając tych pouczeń nie pochwalam was i za to, że schodzicie się razem nie na lepsze, ale ku gorszemu. 18 Przede
wszystkim słyszę - i po części wierzę - że zdarzają się między wami
spory, gdy schodzicie się razem jako Kościół. 19 Zresztą nawet muszą być wśród was rozdarcia, żeby się okazało, którzy są wypróbowani. 20 Tak więc, gdy się zbieracie, nie ma u was spożywania Wieczerzy Pańskiej*. 21 Każdy
bowiem już wcześniej zabiera się do własnego jedzenia, i tak się
zdarza, że jeden jest głodny, podczas gdy drugi nietrzeźwy. 22 Czyż
nie macie domów, aby tam jeść i pić? Czy chcecie znieważać Boże
zgromadzenie i zawstydzać tych, którzy nic nie mają? Cóż wam powiem?
Czy będę was chwalił? Nie, za to was nie chwalę! 23 Ja bowiem otrzymałem od Pana to, co wam przekazałem*, że Pan Jezus tej nocy, kiedy został wydany, wziął chleb 24 i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: «To jest Ciało moje za was [wydane]. Czyńcie to na moją pamiątkę». 25 Podobnie,
skończywszy wieczerzę, wziął kielich, mówiąc: «Ten kielich jest Nowym
Przymierzem we Krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją
pamiątkę»*. 26 Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie. 27 Dlatego też kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej*.
28 Niech przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha. 29 Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało [Pańskie]*, wyrok sobie spożywa i pije. 30 Dlatego to właśnie wielu wśród was słabych i chorych i wielu też umarło. 31 Jeżeli zaś sami siebie osądzimy*, nie będziemy sądzeni. 32 Lecz gdy jesteśmy sądzeni przez Pana, upomnienie otrzymujemy, abyśmy nie byli potępieni ze światem. 33 Tak więc bracia moi, gdy zbieracie się by spożywać [wieczerzę] poczekajcie jedni na drugich! 34 Jeżeli
ktoś jest głodny, niech zaspokoi głód u siebie w domu, abyście się nie
zbierali ku potępieniu [waszemu]. Co do reszty, zarządzę, gdy do was
przybędę.
1 Nie chciałbym, bracia, byście nie wiedzieli o darach duchowych. 2 Wiecie, że gdyście byli poganami, ciągnęło was nieodparcie ku niemym bożkom. 3 Otóż
zapewniam was, że nikt, pozostając pod natchnieniem Ducha Bożego, nie
może mówić: «Niech Jezus będzie przeklęty!». Nikt też nie może
powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: «Panem jest Jezus»*. 4 Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; 5 różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; 6 różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. 7 Wszystkim zaś objawia się Duch dla [wspólnego] dobra. 8 Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości* słowa, drugiemu umiejętność poznawania* według tego samego Ducha, 9 innemu jeszcze dar wiary* w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania w jednym Duchu, 10 innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo*, innemu rozpoznawanie duchów*, innemu dar języków* i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków*. 11 Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce.
Kościół jednym nadprzyrodzonym Ciałem Chrystusa*
12 Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem. 13 Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, [aby stanowić] jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscyśmy też zostali napojeni jednym Duchem. 14 Ciało bowiem to nie jeden członek, lecz liczne [członki]. 15 Jeśliby noga powiedziała: «Ponieważ nie jestem ręką, nie należę do ciała» - czy wskutek tego rzeczywiście nie należy do ciała? 16 Lub jeśliby ucho powiedziało: Ponieważ nie jestem okiem, nie należę do ciała - czyż nie należałoby do ciała? 17 Gdyby całe ciało było wzrokiem, gdzież byłby słuch? Lub gdyby całe było słuchem, gdzież byłoby powonienie? 18 Lecz Bóg, tak jak chciał, stworzył [różne] członki umieszczając każdy z nich w ciele. 19 Gdyby całość była jednym członkiem, gdzież byłoby ciało? 20 Tymczasem zaś wprawdzie liczne są członki, ale jedno ciało. 21 Nie może więc oko powiedzieć ręce: «Nie jesteś mi potrzebna», albo głowa nogom: «Nie potrzebuję was». 22 Raczej nawet niezbędne są dla ciała te członki, które uchodzą za słabsze; 23 a te, które uważamy za mało godne szacunku, tym większym obdarzamy poszanowaniem. Tak przeto szczególnie się troszczymy o przyzwoitość wstydliwych członków ciała, 24 a te, które nie należą do wstydliwych, tego nie potrzebują. Lecz Bóg tak ukształtował nasze ciało, że zyskały więcej szacunku członki z natury mało godne czci, 25 by nie było rozdwojenia w ciele, lecz żeby poszczególne członki troszczyły się o siebie nawzajem. 26 Tak więc, gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki; podobnie gdy jednemu członkowi okazywane jest poszanowanie, współweselą się wszystkie członki. 27 Wy przeto jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi członkami. 28 I tak ustanowił Bóg w Kościele najprzód apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, a następnie tych, co mają dar czynienia cudów, wspierania pomocą, rządzenia oraz przemawiania rozmaitymi językami. 29 Czyż wszyscy są apostołami? Czy wszyscy prorokują? Czy wszyscy są nauczycielami? Czy wszyscy mają dar czynienia cudów? 30 Czy wszyscy posiadają łaskę uzdrawiania? Czy wszyscy przemawiają językami? Czy wszyscy potrafią je tłumaczyć? 31 Lecz wy starajcie się o większe dary: a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą.
1 Gdybym mówił językami ludzi i aniołów*,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
2 Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
3 I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie*,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.
4 Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
5 nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
6 nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
7 Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
8 Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.
9 Po części bowiem tylko poznajemy,
po części prorokujemy.
10 Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
zniknie to, co jest tylko częściowe.
11 Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce.
12 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany*.
13 Tak* więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość.
Zasady korzystania z charyzmatów
1 Starajcie się posiąść miłość, troszczcie się o dary duchowe, szczególnie zaś o dar proroctwa! 2 Ten bowiem, kto mówi językiem*, nie ludziom mówi, lecz Bogu. Nikt go nie słyszy*, a on pod wpływem Ducha mówi rzeczy tajemne. 3 Ten zaś, kto prorokuje, mówi ku zbudowaniu ludzi, ku ich pokrzepieniu i pociesze. 4 Ten, kto mówi językiem, buduje siebie samego, kto zaś prorokuje, buduje Kościół. 5 Chciałbym,
żebyście wszyscy mówili językami, jeszcze bardziej jednak pragnąłbym,
żebyście prorokowali. Większy jest bowiem ten, kto prorokuje, niż ten,
kto mówi językami - chyba że jest ktoś, kto tłumaczy, aby to wyszło na
zbudowanie Kościołowi. 6 Bo
przypuśćmy, bracia, że przychodząc do was będę mówił językami: jakiż
stąd pożytek dla was, jeżeli nie przemówię do was albo objawiając coś,
albo przekazując jakąś wiedzę, albo prorokując, albo pouczając? 7 Podobnie
jest z instrumentami martwymi, które dźwięki wydają, czy to będzie flet
czy cytra: jeżeli nie można odróżnić poszczególnych dźwięków, to któż
zdoła rozpoznać, co się gra na flecie lub na cytrze? 8 Albo jeśli trąba brzmi niepewnie, któż będzie się przygotowywał do bitwy?
9 Tak
też i wy: jeśli pod wpływem daru języków nie wypowiadacie zrozumiałej
mowy, któż pojmie to, co mówicie? Na wiatr będziecie mówili. 10 Na świecie jest takie mnóstwo dźwięków, ale żaden dźwięk nie jest bez znaczenia. 11 Jeżeli jednak nie będę rozumiał, co jakiś dźwięk znaczy, będę barbarzyńcą* dla przemawiającego, a przemawiający barbarzyńcą dla mnie. 12 Tak
też i wy, skoro jesteście żądni darów duchowych, starajcie się posiąść
w obfitości te z nich, które się przyczyniają do zbudowania Kościoła. 13 Jeśli więc ktoś korzysta z daru języków, niech się modli, aby potrafił to wytłumaczyć. 14 Jeśli
bowiem modlę się pod wpływem daru języków, duch mój
wprawdzie się modli, ale umysł nie odnosi żadnych korzyści*. 15 Cóż
przeto pozostaje? Będę się modlił duchem, ale będę się też modlił i
umysłem, będę śpiewał duchem, będę też śpiewał i umysłem. 16 Bo
jeśli będziesz błogosławił w duchu, jakże na twoje błogosławienie
odpowie «Amen» ktoś nie wtajemniczony, skoro nie rozumie tego, co ty
mówisz? 17 Ty wprawdzie pięknie dzięki czynisz, lecz drugi tym się nie buduje. 18 Dziękuję Bogu, że mówię językami lepiej od was wszystkich. 19 Lecz
w Kościele wolę powiedzieć pięć słów według mego rozeznania, by pouczyć
innych, zamiast dziesięć tysięcy wyrazów według daru języków. 20 Bracia,
nie bądźcie dziećmi w swoim myśleniu, lecz bądźcie jak niemowlęta, gdy
chodzi o rzeczy złe. W myślach waszych bądźcie dojrzali! 21 Napisane
jest bowiem w Prawie: Przez ludzi obcych języków i ust obcych będę
przemawiał do tego ludu, ale i tak Mnie nie usłuchają - mówi Pan*. 22 Tak
więc dar języków jest znakiem nie dla wierzących, lecz dla
pogan, proroctwo zaś nie dla pogan, lecz dla wierzących. 23 Kiedy
się przeto zgromadzi cały Kościół i wszyscy poczną korzystać z daru
języków, a wejdą podczas tego ludzie prości oraz poganie, czyż nie
powiedzą, że szalejecie? 24 Gdy
zaś wszyscy prorokują, a wejdzie [podczas tego] jakiś poganin lub
człowiek prosty, będzie przekonany przez wszystkich, osądzony 25 i
jawne staną się tajniki jego serca; a tak, upadłszy na twarz, odda
pokłon Bogu, oznajmiając, że prawdziwie Bóg jest między wami*. 26 Cóż
więc pozostaje, bracia? Kiedy się razem zbieracie, ma każdy z was już
to dar śpiewania hymnów, już to łaskę nauczania albo objawiania rzeczy
skrytych, lub dar języków, albo wyjaśniania: wszystko niech służy
zbudowaniu. 27 Jeżeli korzysta ktoś z daru języków, to niech mówią kolejno dwaj, najwyżej trzej, a jeden niech tłumaczy! 28 Gdyby nie było tłumacza, nie powinien mówić na zgromadzeniu; niech zaś mówi sobie samemu i Bogu! 29 Prorocy niech przemawiają po dwóch albo po trzech, a inni niech to roztrząsają! 30 Gdy zaś komuś innemu z siedzących dane będzie objawienie, pierwszy niech zamilknie. 31 Możecie bowiem w ten sposób prorokować wszyscy, jeden po drugim, aby wszyscy byli pouczeni i podniesieni na duchu.
32 A dary duchowe proroków niechaj zależą od proroków! 33 Bóg bowiem nie jest Bogiem zamieszania, lecz pokoju. Tak jak to jest we wszystkich zgromadzeniach świętych, 34 * kobiety mają na tych zgromadzeniach milczeć; nie dozwala się im bowiem mówić, lecz mają być poddane, jak to Prawo* nakazuje. 35 A
jeśli pragną się czego nauczyć, niech zapytają w domu swoich
mężów! Nie wypada bowiem kobiecie przemawiać na zgromadzeniu. 36 Czyż od was wyszło słowo Boże? Albo czy tylko do was przyszło? 37 Jeżeli
komuś wydaje się, że jest prorokiem albo że posiada duchowe dary, niech
zrozumie, że to, co wam piszę, jest nakazem Pańskim. 38 A gdyby ktoś tego nie uznał, sam nie będzie uznany*. 39 Tak więc, bracia moi, troszczcie się o łaskę prorokowania i nie przeszkadzajcie w korzystaniu z daru języków! 40 Lecz wszystko niech się odbywa godnie i w należytym porządku!
WOKÓŁ PRAWDY O ZMARTWYCHWSTANIU
a>Zmartwychwstanie Chrystusa faktem poświadczonym
1 Przypominam, bracia, Ewangelię, którą wam głosiłem, którąście przyjęli i w której też trwacie. 2 Przez
nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją zachowacie tak, jak
wam rozkazałem... Chyba żebyście uwierzyli na próżno. 3 Przekazałem wam na początku to, co przejąłem:* że Chrystus umarł - zgodnie z Pismem - za nasze grzechy, 4 że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem: 5 i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, 6 później
zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość
z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. 7 Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim apostołom. 8 W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi*. 9 Jestem
bowiem najmniejszy ze wszystkich apostołów i niegodzien zwać się
apostołem, bo prześladowałem Kościół Boży*. 10 Lecz
za łaską Boga jestem tym, czym jestem, a dana mi łaska Jego nie okazała
się daremna; przeciwnie, pracowałem więcej od nich wszystkich, nie ja,
co prawda, lecz łaska Boża ze mną. 11 Tak więc czy to ja, czy inni, tak nauczamy i tak wyście uwierzyli.
Zmartwychwstanie wszystkich wiernych na wzór Chrystusa
12 Jeżeli
zatem głosi się, że Chrystus zmartwychwstał, to dlaczego twierdzą
niektórzy spośród was, że nie ma zmartwychwstania? 13 Jeśli nie ma zmartwychwstania, to i Chrystus nie zmartwychwstał. 14 A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara. 15 Okazuje
się bowiem, żeśmy byli fałszywymi świadkami Boga, skoro umarli nie
zmartwychwstają, przeciwko Bogu świadczyliśmy, że z martwych wskrzesił
Chrystusa. 16 Skoro umarli nie zmartwychwstają, to i Chrystus nie zmartwychwstał. 17 A jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara i aż dotąd pozostajecie w swoich grzechach*. 18 Tak więc i ci, co pomarli w Chrystusie, poszli na zatracenie. 19 Jeżeli tylko w tym życiu w Chrystusie nadzieję pokładamy*, jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni politowania.
20 Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy* spośród tych, co pomarli. 21 Ponieważ bowiem przez człowieka [przyszła] śmierć, przez człowieka też [dokona się] zmartwychwstanie. 22 I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni*, 23 lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy*, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia. 24 Wreszcie nastąpi koniec, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu i gdy pokona wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc. 25 Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy*. 26 Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć. 27 Wszystko bowiem rzucił pod stopy Jego*. Kiedy się mówi, że wszystko jest poddane, znaczy to, że z wyjątkiem Tego, który mu wszystko poddał. 28 A
gdy już wszystko zostanie Mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany
Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we
wszystkich. 29 Bo inaczej czegoż dokonają ci, co przyjmują chrzest za zmarłych?* Jeżeli umarli w ogóle nie zmartwychwstają, to czemuż za nich chrzest przyjmują? 30 Po co też i my wystawiamy się na niebezpieczeństwo każdej godziny?
31 Zapewniam was, przez chlubę, jaką mam z was w Jezusie Chrystusie, Panu naszym, że każdego dnia umieram*. 32 Jeżeli tylko ze względu na ludzi potykałem się w Efezie z dzikimi zwierzętami*, to cóż mi stąd za pożytek? Skoro zmarli nie zmartwychwstają, to jedzmy i pijmy, bo jutro pomrzemy*. 33 Nie łudźcie się! "Wskutek złych rozmów psują się dobre obyczaje"*. 34 Ocknijcie
się naprawdę i przestańcie grzeszyć! Są bowiem wśród was tacy,
co nie uznają Boga. Ku waszemu zawstydzeniu to mówię.
35 Lecz powie ktoś: A jak zmartwychwstają umarli? W jakim ukazują się ciele? 36 O, niemądry! Przecież to, co siejesz, nie ożyje, jeżeli wprzód nie obumrze. 37 To,
co zasiewasz, nie jest od razu ciałem, którym ma się stać potem, lecz
zwykłym ziarnem, na przykład pszenicznym lub jakimś innym. 38 Bóg zaś takie daje mu ciało, jakie zechciał; każdemu z nasion właściwe. 39 Nie wszystkie ciała są takie same: inne są ciała ludzi, inne zwierząt, inne wreszcie ptaków i ryb 40 Są ciała niebieskie i ziemskie, lecz inne jest piękno ciał niebieskich, inne - ziemskich. 41 Inny jest blask słońca, a inny - księżyca i gwiazd. Jedna gwiazda różni się jasnością od drugiej. 42 Podobnie rzecz się ma ze zmartwychwstaniem. Zasiewa się zniszczalne - powstaje zaś niezniszczalne; 43 sieje się niechwalebne - powstaje chwalebne; sieje się słabe - powstaje mocne; 44 zasiewa się ciało zmysłowe* - powstaje ciało duchowe. Jeżeli jest ciało ziemskie powstanie też ciało niebieskie. 45 Tak też jest napisane: Stał się pierwszy człowiek , Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym*. 46 Nie było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co ziemskie; duchowe było potem. 47 Pierwszy człowiek z ziemi - ziemski, drugi Człowiek - z nieba. 48 Jaki ów ziemski, tacy i ziemscy; jaki Ten niebieski, tacy i niebiescy. 49 A jak nosiliśmy obraz ziemskiego [człowieka], tak też nosić będziemy obraz [człowieka] niebieskiego.
50 Zapewniam was, bracia, że ciało i krew* nie mogą posiąść królestwa Bożego, i że to, co zniszczalne, nie może mieć dziedzictwa w tym, co niezniszczalne. 51 Oto ogłaszam wam tajemnicę: nie wszyscy pomrzemy, lecz wszyscy będziemy odmienieni*. 52 W
jednym momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby - zabrzmi
bowiem trąba - umarli powstaną nienaruszeni, a my będziemy odmienieni*. 53 Trzeba,
ażeby to, co zniszczalne, przyodziało się w niezniszczalność, a to, co
śmiertelne, przyodziało się w nieśmiertelność.
Hymn estchtologiczny i napomnienie
54 A kiedy już to, co zniszczalne, przyodzieje się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodzieje się w nieśmiertelność, wtedy sprawdzą się słowa, które zostały napisane: Zwycięstwo pochłonęło śmierć*. 55 Gdzież jest, o śmierci twoje zwycięstwo? Gdzież jest, o śmierci, twój oścień?* 56 Ościeniem zaś śmierci jest grzech, a siłą grzechu Prawo*. 57 Bogu niech będą dzięki za to, że dał nam odnieść zwycięstwo przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. 58 Przeto, bracia moi najmilsi, bądźcie wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu.
Polecenia, pozdrowienia i życzenia końcowe
1 Jeśli chodzi o zbiórkę, która się odbywa na rzecz świętych*, zróbcie tak, jak poleciłem Kościołom Galacji. 2 Niechaj
pierwszego dnia tygodnia każdy z was coś odłoży według tego, co uzna za
właściwe, żeby nie zarządzać zbiórek dopiero wtedy, kiedy przybędę. 3 Kiedy zaś się zjawię, przez tych, których uznacie za godnych, poślę dar wasz z listami do Jerozolimy. 4 A jeśli warto będzie, żebym i ja się udał, powędrują ze mną. 5 Wstąpię do was, gdy będę wracał z Macedonii. Przez Macedonię bowiem przejdę tylko, 6 u was zaś może zatrzymam się lub nawet przezimuję, żebyście mnie odprowadzili, dokądkolwiek wyruszę. 7 Nie chciałbym bowiem tylko przelotnie was widzieć. Mam nadzieję pozostać z wami przez jakiś czas, jeśli Pan pozwoli. 8 W Efezie zostanę aż do Pięćdziesiątnicy*. 9 Otwarła się bowiem wielka i obiecująca brama*, a przeciwnicy są liczni. 10 Jeśliby zaś przybył Tymoteusz*,
baczcie, by nie obawiając się niczego, mógł wśród was
przebywać, albowiem podobnie jak ja trudzi się dla Pańskiego dzieła. 11 Niech przeto nikt go nie lekceważy! Odprowadźcie go w pokoju, aby dotarł do mnie, gdyż czekam na niego z braćmi. 12 Co
do Apollosa - brata, [pragnę donieść, iż] bardzo go prosiłem, żeby do
was przybył z braćmi. Lecz w tej chwili nie okazał żadnej chęci*. Przybędzie, kiedy się nadarzy sposobność.
13 Czuwajcie, trwajcie mocno w wierze, bądźcie mężni i umacniajcie się! 14 Wszystkie wasze sprawy niech się dokonują w miłości! 15 Napominam was, bracia: znacie dom Stefanasa*, jako ten, który stanowi pierwociny Achai i który się poświęcił na służbę świętym; 16 żebyście takim zawsze byli posłuszni, podobnie jak każdemu, kto współpracuje i trudzi się z wami. 17 Raduję się obecnością Stefanasa, Fortunata i Achaika*, gdyż zastąpili mi obecność waszą. 18 Pokrzepili bowiem i mojego, i waszego ducha. Przyjmijcie ich jako takich!
19 Pozdrawiają was Kościoły Azji. Pozdrawiają was serdecznie w Panu Akwila i Pryscylla* razem ze zbierającym się w ich domu Kościołem. 20 Pozdrawiają was wszyscy bracia. Pozdrówcie się wzajemnie pocałunkiem świętym! 21 Pozdrowienie ręką moją - Pawła*. 22 Jeżeli ktoś nie kocha Pana, niech będzie wyklęty. Maranatha*. 23 Łaska Pana, Jezusa [niech będzie] z wami! 24 Miłość moja z wami wszystkimi w Chrystusie Jezusie.